Jak unikać zarazków w komunikacji miejskiej

Jak unikać zarazków w komunikacji miejskiej

Na począ­tek uspo­ka­ja­my: nie ma się cze­go bać, a na pew­no nie pole­ca­my rezy­gno­wa­nia z poru­sza­nia się komu­ni­ka­cją miej­ską. Według ankie­ty prze­pro­wa­dzo­nej przez leka­rzy z Lon­don Scho­ol of Hygie­ne and Tro­pi­cal Medi­ci­ne, oso­by podró­żu­ją­ce do pra­cy auto­bu­sem lub metrem są mniej nara­żo­ne na zacho­ro­wa­nie na gry­pę niż oso­by, któ­re z komu­ni­ka­cji nie korzy­sta­ją. Czy to moż­li­we? – Auto­bus, tram­waj czy metro to po pro­stu miej­sce publicz­ne, w któ­rym prze­waż­nie jed­no­cze­śnie znaj­du­je się więk­sza licz­ba ludzi. Ryzy­ko zła­pa­nia infek­cji jest podob­ne do tego wystę­pu­ją­ce­go pod­czas wizy­ty w super­mar­ke­cie, na siłow­ni czy gale­rii han­dlo­wej. Nie zmie­nia to fak­tu, że we wszyst­kich tych miej­scach nale­ży zwra­cać szcze­gól­ną uwa­gę na odpo­wied­nią higie­nę – tłu­ma­czy lek. epi­de­mio­log Wal­de­mar Fer­sch­ke, wice­pre­zes fir­my Medi­sept.

Przede wszyst­kim zale­ca się mak­sy­mal­nie uni­kać bez­po­śred­nie­go kon­tak­tu z porę­cza­mi, przy­ci­ska­mi, sie­dze­nia­mi, uchwy­ta­mi. Powin­no się ogra­ni­czyć je do mini­mum – tyl­ko tyle, ile jest nie­zbęd­ne do trzy­ma­nia się lub wsia­da­nia i wysia­da­nia. Obo­wiąz­ko­wo nale­ży powstrzy­my­wać się od doty­ka­nia twa­rzy i zbli­ża­nia do niej dło­ni. Na rękach zaraz­ki prze­no­szą się bar­dzo łatwo.

Pra­wi­dło­wą higie­nę w auto­bu­sie czy metrze utrud­nia brak moż­li­wo­ści wyko­na­nia pod­sta­wo­wej czyn­no­ści nie­zbęd­nej do uni­ka­nia zaraz­ków – umy­cia rąk. Dla­te­go zawsze przy sobie powin­no się nosić mokre chu­s­tecz­ki i pre­pa­rat do dezyn­fek­cji. Pre­pa­rat moż­na sto­so­wać w trak­cie podró­ży, kie­dy poczu­je­my szcze­gól­ny dys­kom­fort oraz tuż po opusz­cze­niu dane­go środ­ka trans­por­tu. W cie­plej­sze mie­sią­ce moż­na tak­że otwo­rzyć okna, jeśli pojazd nie jest kli­ma­ty­zo­wa­ny. Wie­trze­nie pomiesz­czeń poma­ga dosłow­nie wywiać stło­czo­ne w nim zaraz­ki i zastą­pić je świe­żym powie­trzem.

O czym jesz­cze war­to pamię­tać? Każ­dy odwra­ca się od kasz­lą­ce­go towa­rzy­sza podró­ży. Sto­suj­my zasa­dy, któ­re chcie­li­by­śmy, aby wszy­scy sto­so­wa­li i zasła­niaj­my usta pod­czas kicha­nia, kasła­nia czy zie­wa­nia. Dzię­ki temu sami tak­że obni­ży­my ryzy­ko zła­pa­nia przez usta groź­nych zaraz­ków. W komu­ni­ka­cji miej­skiej nie powin­no się tak­że jeść. Mikro­or­ga­ni­zmy mogą przy­cze­piać się do pro­duk­tów spo­żyw­czych i jedząc je, zwięk­sza­my ilość zaraz­ków wcho­dzą­cych w bez­po­śred­ni kon­takt z naszym orga­ni­zmem.

Dodaj komentarz

Komentarze ukażą się po moderacji przez administratora.