Zdrowe wakacje — jak zmniejszyć ryzyko choroby w trakcie urlopu?

Zdrowe wakacje — jak zmniejszyć ryzyko choroby w trakcie urlopu?

Waka­cyj­ny wyjazd już tuż, tuż. W hote­lach czy restau­ra­cjach, a nawet pod­czas podró­ży — na lot­ni­sku, w samo­lo­cie czy pocią­gu, czę­sto mamy kon­takt z obcą flo­rą bak­te­ryj­ną. Jeśli nie uchro­ni­my się wła­ści­wie przed cho­ro­bo­twór­czy­mi mikro­or­ga­ni­zma­mi, może dojść do infek­cji. Jak zatem zmniej­szyć jego ryzy­ko i nie popsuć urlo­pu cho­ro­bą?

Obca flo­ra bak­te­ryj­na i grzy­bi­cza

Pla­nu­jąc urlop, szcze­gól­nie za gra­ni­cą, powin­ni­śmy pamię­tać, że obca flo­ra bak­te­ryj­na i grzy­bi­cza potra­fi być bar­dzo nie­bez­piecz­na, dla­te­go paku­jąc waka­cyj­ne waliz­ki, nie powin­no w nich zabrak­nąć środ­ków, któ­re pomo­gą nam uchro­nić się przed cho­ro­bo­twór­czy­mi drob­no­ustro­ja­mi. A te czy­ha­ją na nas nie tyl­ko w miej­scu prze­zna­cze­nia, ale już w dro­dze do nie­go.  W środ­kach komu­ni­ka­cji, jak pociąg, samo­lot czy samo­chód bytu­ją bak­te­rie i wiru­sy, a wśród nich E.coli, gron­ko­wiec zło­ci­sty, bak­te­rie kało­we, czy rota­wi­ru­sy odpo­wie­dzial­ne za tzw. gry­pę jeli­to­wą. Wyjąt­ko­wo groź­na jest rów­nież Legio­nel­la pneu­mo­phi­la – bak­te­ria wywo­łu­ją­ca tzw. cho­ro­bę legio­ni­stów, czy­li cięż­ką zakaź­ną cho­ro­bę dróg odde­cho­wych. Bak­te­ria ta bytu­je we wszel­kie­go rodza­ju kli­ma­ty­za­cjach, któ­re jeśli nie są wła­ści­wie kon­ser­wo­wa­ne, po uru­cho­mie­niu „roz­py­la­ją” obec­ne wewnątrz drob­no­ustro­je. Na ich atak szcze­gól­nie nara­żo­ne są oso­by, któ­re znaj­du­ją się w bez­po­śred­niej bli­sko­ści nawie­wów kli­ma­ty­za­cji (np. w aucie lub samo­lo­cie), dla­te­go sie­dząc w nie­wiel­kiej odle­gło­ści od urzą­dze­nia kli­ma­ty­zu­ją­ce­go pamię­taj­my, żeby usta­wiać nawiew w taki spo­sób, by nie był skie­ro­wa­ny bez­po­śred­nio na nas.

Cho­ro­bo­twór­cze mikro­or­ga­ni­zmy znaj­du­ją się też na wszyst­kich przed­mio­tach, któ­re doty­ka­ne są przez tysią­ce podróż­nych – m.in. porę­czach, bla­tach, uchwy­tach, klam­kach czy pla­sti­ko­wych ele­men­tach fote­li i luków baga­żo­wych. Aby zapo­biec ewen­tu­al­ne­mu zaka­że­niu w trak­cie podró­ży pocią­giem lub samo­lo­tem, zwłasz­cza przed posił­kiem i po sko­rzy­sta­niu z toa­le­ty, win­no się zde­zyn­fe­ko­wać dło­nie będą­ce naj­więk­szym nośni­kiem zaraz­ków . Ide­al­nie w każ­dej podró­ży spraw­dzi się spray do dezyn­fek­cji rąk, dostęp­ny np. w skle­pie inter­ne­to­wym dezynfekcja.pl, któ­re­go nie­wiel­kie roz­mia­ry i pojem­ność pozwa­la­ją na zabra­nie go do baga­żu pod­ręcz­ne­go (rów­nież podró­żu­jąc samo­lo­tem), by był zawsze pod ręką.

Te same bak­te­rie i wiru­sy czy­ha­ją na nas tak­że w hote­lach, pen­sjo­na­tach i restau­ra­cjach. Są obec­ne na takich przed­mio­tach jak: włącz­ni­kach świa­tła, klam­ki, porę­cze scho­dów, przy­ci­ski wind, pilo­ty do tele­wi­zo­rów w hote­lo­wych poko­jach, uchwy­ty sza­fek opar­cia krze­seł oraz wszyst­kich innych, któ­rych uży­cie wyma­ga dotknię­cia. Jeśli nie chce­my ryzy­ko­wać cho­ro­by, któ­ra w naj­lep­szym wypad­ku popsu­je nam urlop, a w naj­gor­szym dopro­wa­dzi do roz­wo­ju poważ­niej­szej cho­ro­by niż „jeli­tów­ka”, powin­ni­śmy w szcze­gól­ny spo­sób zadbać o higie­nę, zwłasz­cza dło­ni poprzez ich czę­ste mycie uzu­peł­nio­ne dezyn­fek­cją.  Po przy­jeź­dzie do hote­lu war­to zde­zyn­fe­ko­wać naj­czę­ściej doty­ka­ne miej­sca, o któ­rych obsłu­ga hote­lo­wa nie zawsze pamię­ta przy­go­to­wu­jąc pokój dla nowych gości.

Zemsta Fara­ona

Wie­le osób wyjeż­dża­jąc za gra­ni­cę, nie zda­je sobie spra­wy, że obca flo­ra bak­te­ryj­na (szcze­gól­nie w kra­jach, gdzie stan­dar­dy higie­nicz­ne są na niż­szym pozio­mie od tych w Euro­pie), może stać się przy­czy­ną ostrych reak­cji ze stro­ny ukła­du tra­wien­ne­go, obja­wia­ją­cych się zazwy­czaj gorącz­ką, bóla­mi brzu­cha, wymio­ta­mi i bie­gun­ką. Taka kom­pi­la­cja dole­gli­wo­ści zwa­na jest potocz­nie „zemstą Fara­ona”, ponie­waż naj­czę­ściej doty­ka euro­pej­skich tury­stów w kra­jach arab­skich. Naukow­cy sza­cu­ją, że obja­wy te wystę­pu­ją u co dru­gie­go tury­sty i sta­no­wią jed­ną z naj­częst­szych przy­czyn inter­wen­cji medycz­nych wśród odwie­dza­ją­cych Bli­ski Wschód. Zemsta Fara­ona choć z pozo­ru nie­groź­na, może pro­wa­dzić do odwod­nie­nia, któ­re zwłasz­cza przy wyso­kich tem­pe­ra­tu­rach sta­no­wi zagro­że­nie życia, dla­te­go naj­le­piej do niej nie dopu­ścić. Aby zmi­ni­ma­li­zo­wać ryzy­ko zaka­że­nia w trak­cie urlo­pu, przede wszyst­kim powin­ni­śmy uni­kać ulicz­ne­go jedze­nia, któ­re przy­go­to­wy­wa­ne jest bez dostę­pu do bie­żą­cej wody, pić tyl­ko butel­ko­wa­ną wodę oraz czę­sto dezyn­fe­ko­wać dło­nie. Dla wła­sne­go bez­pie­czeń­stwa war­to rów­nież zamie­nić bie­żą­cą wodę na tę butel­ko­wa­ną, np. do mycia zębów czy owo­ców, któ­re spo­ży­wa­my na suro­wo.

Cho­ro­by egzo­tycz­ne

Podró­żu­ją­cy po świe­cie (nie tyl­ko w sezo­nie waka­cyj­nym), są rów­nież nara­że­ni na wie­le innych, poważ­nych cho­rób, a wśród nich m.in.: dur brzusz­ny, mala­ria, żół­ta febra, WZW typu A, polio, dżu­ma, cho­le­ra, a nawet wście­kli­zna. Na ich wystą­pie­nie nara­żo­ne są głów­nie oso­by, któ­re jako cel podró­ży wybie­ra­ją Afry­kę oraz kra­je azja­tyc­kie, a przed wyjaz­dem nie doko­na­ły potrzeb­nych szcze­pień ochron­nych. Wie­le cho­rób prze­no­szo­nych jest przez paso­ży­ty, a do zaka­że­nia docho­dzi dro­gą pokar­mo­wą. W tych regio­nach świa­ta podró­żu­ją­cy powin­ni uni­kać: spo­ży­wa­nia posił­ków w miej­scach bez dostę­pu do bie­żą­cej wody, wybie­ra­nia suro­wych potraw, a powin­ny: zaopa­trzyć się w śro­dek odstra­sza­ją­cy owa­dy (koma­ry, musz­ki, muchy), któ­re prze­no­szą cho­ro­by, myć owo­ce i warzy­wa przed spo­ży­ciem, a przed każ­dym posił­kiem dezyn­fe­ko­wać dło­nie.

Wyjeż­dża­jąc na waka­cje szcze­gól­nie w miej­sca egzo­tycz­ne przede wszyst­kim jed­nak powin­ni­śmy z odpo­wied­nim wyprze­dze­niem wyko­nać szcze­pie­nia ochron­ne, któ­re zapo­bie­ga­ją groź­nym, nie­bez­piecz­nym dla życia i zdro­wia cho­ro­bom.

W trak­cie podró­ży zarów­no tych zagra­nicz­nych jak i kra­jo­wych war­to też w szcze­gól­ny spo­sób zadbać o higie­nę, uzu­peł­nia­jąc ją o dezyn­fek­cję, dzię­ki któ­rej zmniej­szy­my ryzy­ko zaka­że­nia. Świet­nie w tym celu spraw­dzą się chu­s­tecz­ki do dezyn­fek­cji rąk i powierzch­ni, dostęp­ne np. tu: dezynfekcja.pl, któ­re dzię­ki nie­wiel­kim roz­mia­rom może­my mieć zawsze przy sobie, by w peł­ni zdro­wia cie­szyć się waka­cyj­nym wyjaz­dem.

Dodaj komentarz

Komentarze ukażą się po moderacji przez administratora.