5 chorób, którymi możesz zarazić się od psa. Jak może dojść do zakażenia?

5 chorób, którymi możesz zarazić się od psa. Jak może dojść do zakażenia?

Pies to naj­lep­szy przy­ja­ciel czło­wie­ka, nie­ste­ty rów­nież nosi­ciel paso­ży­tów i bak­te­rii, któ­re powo­du­ją wie­le cho­rób, a wśród nich nie­bez­piecz­ne: bąblo­wi­cę, tok­so­ka­ro­zę oraz bru­ce­lo­zę. Poznaj 5 odzwie­rzę­cych cho­rób, któ­ry­mi moż­na zara­zić się od psich pupi­li.

Miło­śni­ków czwo­ro­no­gów nie bra­ku­je. Trud­no się dzi­wić – to bar­dzo lojal­ne i inte­li­gent­ne zwie­rzę­ta, któ­re uwiel­bia­ją zaba­wy, piesz­czo­ty i towa­rzy­stwo ludzi. Nie­ste­ty od psów moż­na zara­zić się wie­lo­ma cho­ro­ba­mi, któ­re leka­rze okre­śla­ją mia­nem „brud­nych rąk”, dla­te­go w kon­tak­tach ze zwie­rzę­ta­mi tak waż­na jest higie­na, zwłasz­cza dło­ni. Na któ­re cho­ro­by nara­żo­ne są oso­by miesz­ka­ją­ce z czwo­ro­no­ga­mi? Oto 5 z nich.

Świerzb

Wywo­łu­je go świerz­bo­wiec drą­żą­cy – zewną­trz­pa­so­żyt­ni­cze (żyją­ce poza orga­ni­zmem albo na powierzch­ni orga­ni­zmu żywi­cie­la) roz­to­cze. Doro­słe osob­ni­ki świerz­bow­ców drą­żą tune­le we wierzch­niej, rogo­wej war­stwie skó­ry, żywiąc się mar­twym naskór­kiem i zawar­tą w nim kera­ty­ną. Jego nosi­cie­lem bywa­ją psy, od któ­rych łatwo mogą zara­zić się oso­by miesz­ka­ją­ce z zaka­żo­nym czwo­ro­no­giem pod jed­nym dachem. Do zaka­że­nia może dojść w bez­po­śred­nim kon­tak­cie czło­wie­ka i zwie­rzę­cia, np. w trak­cie gła­ska­nia, ale tak­że przez przed­mio­ty, któ­rych doty­kał pies, np. posła­nie, zabaw­ki lub miska nale­żą­ce do psa, meble, na któ­rych wyle­gu­je się zwie­rzę, pościel, itp. Psy świerz­bem zara­ża­ją się od innych psów, szcze­gól­nie tych bez­dom­nych, dla­te­go w trak­cie spa­ce­ru powin­ni­śmy uwa­żać, aby nasz pupil nie odda­lał się od nas i nie pod­cho­dził do obcych zwie­rząt.

Jeśli zauwa­ży­my u sie­bie swę­dzą­ce, zaczer­wie­nio­ne grud­ki i krost­ki, wśród któ­rych widocz­ne są  tzw. nory świerz­bow­co­we – powin­ni­śmy zgło­sić się do leka­rza der­ma­to­lo­ga, by wdro­żyć lecze­nie. Świerzb uwa­ża­ny jest za cho­ro­bę osób pro­wa­dzą­cych nie­do­sta­tecz­nie higie­nicz­ny tryb życia i to wła­śnie wła­ści­wa higie­na wska­zy­wa­na jest jako czyn­nik zmniej­sza­ją­cy ryzy­ko zaka­że­nia. Czę­ste mycie rąk oraz ich dezyn­fek­cja, zwłasz­cza po kon­tak­cie z pupi­lem, może zna­czą­co zmniej­szyć to ryzy­ko.

Bąblo­wi­ca

Wywo­łu­ją ją tzw. tasiem­ce bąblow­ca, zwa­ne­go psią gli­stą. Paso­ży­ty bytu­ją w odcho­dach psów i jeśli te nie zosta­ną uprząt­nię­te, paso­ży­ty zaka­żą w miej­scu ich zale­ga­nia gle­bę. Mogą w niej prze­żyć nawet kil­ka mie­się­cy dla­te­go sprzą­ta­nie po psie zarów­no na tere­nie otwar­tym, np. w par­ku, jak rów­nież zamknię­tym, np. w przy­do­mo­wym ogród­ku, jest nie­zwy­kle waż­ne. Zwłasz­cza, gdy z uro­ków tych miejsc korzy­sta­ją inne oso­by, np. bawią się w nich dzie­ci lub są pro­wa­dzo­ne pra­ce ogro­do­we. Dzie­ci w łatwy spo­sób mogą zara­zi się przy zaba­wie np. w bło­cie, a oso­by wyko­nu­ją­ce w nich pra­ce porząd­ko­we, np. w trak­cie pie­le­nia czy sadze­nia roślin.

Bąblo­wi­ca wywo­łu­je tor­bie­le – głów­nie w wątro­bie, płu­cach, rza­dziej w śle­dzio­nie, mózgu i kościach. Zazwy­czaj nie daje obja­wów – tor­bie­le rosną wol­no, ok. 5mm w cią­gu roku i nie bolą. Te szyb­ko rosną­ce mogą powo­do­wać ból brzu­cha, wzdę­cia i nud­no­ści. Trud­no jed­nak po nich zdia­gno­zo­wać cho­ro­bę, któ­rą naj­czę­ściej lekarz odkry­wa przy oka­zji badań USG, zle­co­nych z inne­go powo­du. Przed zaka­że­niem chro­ni higie­na, czy­li czę­ste mycie i dezyn­fek­cja rąk po kon­tak­cie z psem, a tak­że sprzą­ta­nie jego odcho­dów z tere­nu, na któ­rym może dojść do zaka­że­nia.

Bru­ce­lo­za

Jest prze­wle­kłą, zakaź­ną, bak­te­ryj­ną cho­ro­bą, któ­rą czło­wiek zara­ża się od zwie­rząt. Nazy­wa­na rów­nież m.in. gorącz­ką mal­tań­ską, cho­ro­bą Ban­ga, gorącz­ką falu­ją­cą lub kozią, wywo­ły­wa­na jest bak­te­rią Bru­cel­la, któ­ra w kurzu i sier­ści może prze­żyć nawet do 6 mie­się­cy. Do zaka­że­nia może dojść na kil­ka spo­so­bów, jed­nak od zaka­żo­ne­go psa moż­na zara­zić się przede wszyst­kim poprzez bez­po­śred­ni kon­takt, np. w trak­cie gła­ska­nia, zaba­wy.

Psy naj­czę­ściej zaka­ża­ją się od zwie­rząt hodow­la­nych, ale do zaka­że­nia może dojść rów­nież przy kon­tak­cie nasze­go pupi­la ze szczu­rem, myszą lub wie­wiór­ką. Dla­te­go jeśli uda­je­my się ze swo­im czwo­ro­no­giem na wyciecz­kę na wieś, zwłasz­cza wybie­ra­jąc gospo­dar­stwo agro­tu­ry­stycz­ne, nale­ży uwa­żać, by nie miał on kon­tak­tów z obec­ny­mi tam zwie­rzę­ta­mi oraz ich odcho­da­mi. Na spa­ce­rze w prze­strze­ni miej­skiej czy w par­ku rów­nież war­to wypro­wa­dzać psa na smy­czy, by unik­nąć jego ewen­tu­al­ne­go kon­tak­tu z gry­zo­nia­mi, któ­re są nosi­cie­la­mi bak­te­rii.

Bru­ce­lo­za obja­wia się bólem gło­wy, sta­wów, gorącz­ką, osła­bie­niem z omdle­nia­mi, zabu­rze­nia­mi psy­chicz­ny­mi, wysyp­ką skór­ną, utra­tą słu­chu, a u męż­czyzn dodat­ko­wo bólem jąder. Powi­kła­nia mogą pro­wa­dzić jed­nak do poważ­nych scho­rzeń, a wśród nich: zapa­le­nia opon mózgo­wych, zapa­le­nia śle­dzio­ny, zapa­le­nia wsier­dzia, a w naj­ostrzej­szej posta­ci zapa­le­nia szpi­ku kost­ne­go.

Przed bak­te­rią nie chro­ni żad­na szcze­pion­ka, a naj­sku­tecz­niej­szą meto­dą ochro­ny przed zaka­że­niem jest wła­ści­wa higie­na po kon­tak­cie ze zwie­rzę­ta­mi będą­cy­mi lub mogą­cy­mi być nosi­cie­la­mi Bru­cel­li. Do zabi­cia bak­te­rii z dło­ni koniecz­ne jest uży­cie środ­ka do dezyn­fek­cji o sze­ro­kim spek­trum bój­czym. W tym celu spraw­dzi się spray do dezyn­fek­cji rąk, dostęp­ny w skle­pie on-line www.dezynfekcja.pl. Wła­ści­cie­lom psów zale­ca się dodat­ko­wo dezyn­fek­cję powierzch­ni, np. chu­s­tecz­ka­mi do dezyn­fek­cji rąk i powierzch­ni lub spray­em do dezyn­fek­cji powierzch­ni. Powin­ni oni rów­nież uni­kać nad­mier­nych piesz­czot z psem, szcze­gól­nie liza­nia po twa­rzy i dło­niach.

Giar­dio­za

Kolej­na cho­ro­ba paso­żyt­ni­cza, któ­rą bar­dzo łatwo zara­zić się poprzez kon­takt z psi­mi odcho­da­mi, a tak­że przez brak higie­ny w kon­tak­tach z psem, np. pod­czas zaba­wy. Obja­wy zaka­że­nia wiciow­ca­mi Giar­dia inte­sti­na­lis (tzw. lam­blia), są podob­ne do zatru­cia pokar­mo­we­go, tzn. wystę­pu­ją nud­no­ści, wod­ni­sta bie­gun­ka, brak ape­ty­tu i nie­wiel­ka gorącz­ka. U dzie­ci zaka­że­nie paso­ży­tem może pro­wa­dzić tak­że do zabu­rze­nia tra­wie­nia tłusz­czów i w kon­se­kwen­cji nie­do­ży­wie­nia. Zaka­że­niu może ulec czło­wiek od psa, ale tak­że pies od czło­wie­ka, dla­te­go jeśli wykry­je­my paso­ży­ta u sie­bie lub kogoś z domow­ni­ków, na jego obec­ność powi­nien być tak­że prze­ba­da­ny pies i odwrot­nie.

Psy zara­ża­ją się zazwy­czaj od innych psów, m.in. przy wyli­zy­wa­niu się, a tak­że przez picie lub jedze­nie ze wspól­nej miski. Przed giar­dio­zą chro­ni przede wszyst­kim prze­strze­ga­nie zasad higie­ny.

Der­ma­to­fi­to­za

Jest to cho­ro­ba skó­ry, któ­rą wywo­łu­ją der­ma­to­fi­ty zoo­fil­ne – grzy­by bytu­ją­ce na zwie­rzę­tach. Der­ma­to­fi­to­za u psa jest trud­na do roz­po­zna­nia, ponie­waż u zwie­rząt nie daje obja­wów. U zaka­żo­ne­go czło­wie­ka obja­wia się miej­sco­wym swę­dze­niem, zaczer­wie­nie­niem i złusz­cze­niem naskór­ka. Gdy doj­dzie do infek­cji nale­ży skon­tak­to­wać się z leka­rzem der­ma­to­lo­giem, któ­ry wdro­ży lecze­nie.

Na der­ma­to­fi­to­zę szcze­gól­nie nara­żo­ne są oso­by z obni­żo­ną odpor­no­ścią, a wśród nich dzie­ci i oso­by star­sze. Do zaka­że­nia docho­dzi poprzez kon­takt z psem, np. przy gła­ska­niu, dla­te­go szcze­gól­nie dzie­ci po zaba­wie z pupi­lem powin­ny myć ręce wodą z mydłem, a tak­że dezyn­fe­ko­wać je np. spray­em do dezyn­fek­cji rąk.

Posia­da­nie psa to ogrom­na przy­jem­ność, ale tak­że duża odpo­wie­dzial­ność, szcze­gól­nie, gdy zwie­rzę poja­wia się w domu z myślą o dzie­ciach. To wła­śnie one z uwa­gi na mniej­szą odpor­ność są naj­bar­dziej nara­żo­ne na zaka­że­nia bak­te­ryj­ne, paso­żyt­ni­cze i grzy­bi­cze. Jeśli w naszym domu miesz­ka pies, wszy­scy jego miesz­kań­cy powin­ni w spo­sób szcze­gól­ny zadbać o higie­nę, a tak­że pil­no­wać, by pupil nie miał kon­tak­tu z inny­mi zwie­rzę­ta­mi, któ­re mogą być nosi­cie­la­mi groź­nych drob­no­ustro­jów. Jeśli doj­dzie do zaka­że­nia czwo­ro­no­ga, win­no się zadbać nie tyl­ko o jego wyle­cze­nie, ale tak­że nie dopu­ścić do dal­sze­go zaka­ża­nia innych zwie­rząt oraz ludzi. Waż­na jest jed­nak nie tyl­ko higie­na rąk po bez­po­śred­nim kon­tak­cie z psem. Rów­nie istot­na jest ich dezyn­fek­cja po poby­cie w miej­scu takim jak ogró­dek czy pia­skow­ni­ca, gdzie psy mogą zała­twiać potrze­by fizjo­lo­gicz­ne. Zda­rza się też, że cho­re psy zała­twia­ją taką potrze­bę w domu – tu rów­nież nie powin­ni­śmy zapo­mi­nać o dezyn­fek­cji miej­sca, w któ­rym się to sta­ło, a tak­że dło­ni po uprząt­nię­ciu. Wszyst­kie te dzia­ła­nia w znacz­nym stop­niu mini­ma­li­zu­ją bowiem ryzy­ko zaka­że­nia.

Dodaj komentarz

Komentarze ukażą się po moderacji przez administratora.