Paciorkowce — które choroby wywołują, jak dochodzi do zakażenia i dla kogo są niebezpieczne?

Paciorkowce — które choroby wywołują, jak dochodzi do zakażenia i dla kogo są niebezpieczne?

Część z nich powo­du­je wie­le scho­rzeń — od nie­groź­nych, jak zapa­le­nie miesz­ków wło­so­wych, przez poważ­niej­sze, np. angi­na, czy zapa­le­nie ucha środ­ko­we­go po sep­sę — nie­bez­piecz­ną dla zdro­wia i życia. Czym są pacior­kow­ce, któ­re  cho­ro­by wywo­łu­ją, dla kogo zaka­że­nie tą bak­te­rią jest szcze­gól­nie nie­bez­piecz­ne i jak zmniej­szyć jego ryzy­ko?

Czym są pacior­kow­ce i jakie cho­ro­by wywo­łu­ją?

Pacior­kow­ce, zwa­ne też strep­to­ko­ka­mi (z gr. strep­tos – ozna­cza coś wygi­na­ją­ce­go się), dzie­li się na kil­ka­na­ście grup ozna­czo­nych lite­ra­mi od A do O.  W więk­szo­ści sta­no­wią one ele­ment ludz­kiej flo­ry bak­te­ryj­nej i nie są zagro­że­niem. Jed­nak część z nich, tj. pacior­kow­ce z gru­py A, B i D oraz pacior­ko­wiec zie­le­nie­ją­cy i pneu­mo­ko­ki, wywo­łu­ją cho­ro­by, w tym bar­dzo poważ­ne. Odpo­wia­da­ją za wię­cej cho­rób – od tych sto­sun­ko­wo nie­groź­nych, jak zapa­le­nie miesz­ków wło­so­wych lub lisza­jec, poprzez poważ­niej­sze, jak angi­na i szkar­la­ty­na, róża czy zapa­le­nie płuc.  Są jed­nak rów­nież przy­czy­ną bar­dzo poważ­nych pro­ble­mów ze zdro­wiem, któ­re mogą nawet zagra­żać życiu cho­re­go. Nale­żą do nich m.in. posocz­ni­ca (sep­sa), kłę­busz­ko­we zapa­le­nie nerek, zapa­le­nie wsier­dzia oraz mar­twi­cze zapa­le­nie powię­zi.

Naj­czę­ściej ata­ku­ją­cym nasz orga­nizm jest pacior­ko­wiec rop­ny z gru­py A, odpo­wie­dzial­ny m.in. za wspo­mnia­ną już angi­nę rop­ną, szkar­la­ty­nę (pło­ni­cę), zapa­le­nie zatok, u dzie­ci – zapa­le­nie ucha środ­ko­we­go.

W jaki spo­sób docho­dzi do zaka­że­nia?

Bak­te­ria prze­no­si się dro­gą kro­pel­ko­wą lub przez dotyk, dla­te­go wystar­czy kich­nię­cie lub kaszl­nię­cie oso­by zaka­żo­nej, by pacior­ko­wiec prze­niósł się na inny orga­nizm. Ryzy­ko zaka­że­nia zwięk­sza rów­nież jedze­nie nie­my­tych owo­ców i warzyw lub doty­ka­nie tych samych przed­mio­tów i powierzch­ni, któ­rych doty­kał cho­ry. Nie­do­sta­tecz­na higie­na jest klu­czo­wym czyn­ni­kiem zwięk­sza­ją­cym ryzy­ko zara­że­nia pacior­kow­cem, a jej prze­strze­ga­nie, m. in. czę­ste mycie rąk i ich dezyn­fek­cja, szcze­gól­nie po powro­cie z miejsc publicz­nych, a tak­że mycie warzyw i owo­ców – zmniej­sza to ryzy­ko zna­czą­co.

Któ­re pacior­kow­ce sta­no­wią naj­więk­sze zagro­że­nie?

Nie­zwy­kle groź­ne – szcze­gól­nie dla dzie­ci, osób star­szych i tych z osła­bio­ną odpor­no­ścią są pneu­mo­ko­ki, zwa­ne dwo­in­ką zapa­le­nia płuc – pacior­kow­ce wystę­pu­ją­ce w gar­dle i zato­kach noso­wych. U gru­py pod­wyż­szo­ne­go ryzy­ka bak­te­rie te mogą pro­wa­dzić do zaka­że­nia krwi (bak­te­re­mii), ostre­go zapa­le­nia płuc, skut­ku­ją­ce­go ich obrzę­kiem i nie­wy­dol­no­ścią odde­cho­wą, zaka­że­niem opon rdze­nio­wo-mózgo­wych, a tak­że do posocz­ni­cy – zagra­ża­ją­cej życiu dys­funk­cją narzą­do­wą, spo­wo­do­wa­ną zabu­rzo­ną regu­la­cją odpo­wie­dzi ustro­ju na zaka­że­nie.

Na pacior­kow­ce, szcze­gól­nie z gru­py B, nara­żo­ne są nowo­rod­ki, u któ­rych docho­dzi do zaka­że­nia jesz­cze w łonie mat­ki, wywo­łu­jąc u pło­du sep­sę. Cho­ro­bo­twór­cze drob­no­ustro­je obec­ne są tak­że w pły­nie owo­dnio­wym, któ­ry w trak­cie poro­du prze­do­sta­je się do płuc dziec­ka, wywo­łu­jąc zapa­le­nie płuc i opon rdze­nio­wo-mózgo­wych. Bak­te­rie te, zwa­ne rów­nież pacior­kow­ca­mi bez­mlecz­no­ści krów, praw­do­po­dob­nie pocho­dzą od zwie­rząt, a do zaka­że­nia mat­ki docho­dzi zwy­kle na sku­tek spo­ży­wa­nia przez nią nie­pa­ste­ry­zo­wa­nych pro­duk­tów mlecz­nych. Roz­wi­ja­ją się w prze­wo­dzie pokar­mo­wym, jed­nak ich kolo­ni­za­cja roz­sze­rza się rów­nież na dro­gi rod­ne, dla­te­go ryzy­ko zara­że­nia dziec­ka w trak­cie poro­du jest bar­dzo duże.

Sza­cu­je się, że aż 10–30 % cię­żar­nych jest zaka­żo­nych pacior­kow­cem typu B, dla­te­go przed zaj­ściem w cią­żę war­to więc wyko­nać bada­nie w kie­run­ku GBS. Jeśli wynik jest dodat­ni, sta­no­wi wska­za­nie do zasto­so­wa­nia pro­fi­lak­ty­ki anty­bio­ty­ko­wej, któ­ra likwi­du­je nosi­ciel­stwo bak­te­rii w dro­gach rod­nych.